… bo listonosz jedzie!

A kim on właściwie jest, dokąd jedzie, co rozwozi, jak to jest z tymi listami i jak pracuje poczta, uczyli się w tym tygodniu nasi zerówkowicze. Napisaliśmy (a właściwie narysowaliśmy) listy do Świętego Mikołaja i udaliśmy się na pocztę, żeby je osobiście wysłać. Teraz już tylko pozostaje nam czekać na prezenty. A, no i oczywiście dobrze się zachowywać, bo – jak wiadomo – Mikołaj wszystko widzi;)

%d blogerów lubi to: